Najbardziej interesujące generonyms

Najbardziej interesujące… co? Generonyms. Generonyms to nazwy produktów (nazwy własne konkretnych towarów lub marek), które rozprzestrzeniły się na całe kategorie. Może lepiej wytłumaczą to konkretne przykłady. W końcu podobne słówka pojawiają się również w języku polskim.

Jak nazywa się potocznie sportowe buty? Tak, tak. Adidasy. Nawet jeśli wyprodukowała je firma Reebok. Już kojarzysz? Tak, tak. Generonyms to zwykle nazwa powszechna, potoczna, niby konkretna, a jednak używana bardzo ogólnie.

Najbardziej interesujące generonyms w języku angielskim

Jednym z najbardziej powszechnych generonyms jest… Kleenex, czyli marka… chusteczek higienicznych. Kiedy generalnie chodzi o chusteczkę, zamiast tissue (które może oznaczać też bibułkę) usłyszymy właśnie kleenex. Warto wiedzieć, żeby się nie zdziwić!

  • Hoover – marka odkurzacza. W Stanach popularne określenie również na każdy odkurzacz [zwykle masywny]. Określenie dość popularne w UK. Również jako czasownik „to hoover” jako odkurzać. Dość logiczne, biorąc pod uwagę, że większość angielskich rzeczowników może być używana jako czasowniki.
  • Xerox – dawna marka kserokopiarek. Teraz słówko określające nawet punkty, gdzie można kopiować/drukować/stworzyć własną pieczątkę.
  • Aspirin (w Polsce ten fenonem jest również znany), ogólne określenie na wszystkie przeciwbólowe leki bez recepty. Coś na przeziębienie, coś na kaca… Wiesz, rozumiesz. 🙂
  • Granola – takie trochę jak amerykańskie musli. W Polsce ta nazwa też dość dobrze funkcjonuje. Zwłaszcza za sprawą… jogurtów z granolą [czyli mieszanką płatków owsianych i orzechów zalaną zwykle miodem i dodawaną jako poprawa smaku i wartości odżywczych).
  • Laundromat- pralnie lub pralki na monety w pralniach. Automaty do prania, innymi słowy. Od nazwy sieci.
  • Band-aid – po prostu plaster na skaleczenia/zadrapania. No i nie pomyli się  z tynkiem (ach, te false friends, prawda? 🙂 )
  • Scotch tape – po prostu tama klejca. Często dwustronna, ale niekoniecznie. Nazwa popularna nawet w serialach. I to od dawna. A kojarzysz odcinek Przyjaciół, w który Joey i Chandler zakładają się z Moniką i Rachel, że właściwie wszystko o nich wiedzą? Jedną z pięciu rzeczy w torebce była właśnie… scotch tape. Generonyms naprawdę są popularne.
  • Stanley knife – coś, co my nazywamy… szwajcarskim scyzorykiem (który jednak rzadko pochodzi ze Szwajcarii). Po prostu nóż kieszonkowy.
  • Polaroid – Tak, w anglojęzycznym świecie na Instaxy też czasem mówią polaroidy. Nie rozumiem dlaczego (jako miłośniczka fotografii), co zrobić…
  • Velcro – to po prostu rzepy. Taki rodzaj zapięcia, na przykład do dziecięcych butów. Właściwie nie słyszałam nigdy, żeby ktokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek używał innej nazwy….
  • Crayon – amerykański odpowiednik „colour pencils”, czyli po prostu nazwa na kredki. Nie, nie. Nie jest to różnica między AmE a BrE. Po prostu marka kredek (obecnie sprzedawana również w Wielkiej Brytanii) rozpowszechniła się tak bardzo, że śmiało może zastąpić samo wyrażenie oznaczające kredki. Wszyscy będą doskonale wiedzieli, o co chodzi. 🙂
  • Nerf (również słówko-nazewnictwo popularne w kraju nad Wisłą), czyli po prostu określenie na pistolety na strzałki/wkłady zamiast na kulki lub kapiszony.
  • Coke – zazwyczaj to słówko może opisywać wszystkie marki gazowanego, ciemnego napoju.

 

A jakie jest twoje ulubione wyrażenie tego typu? Koniecznie podziel się w komentarzu. 🙂

Dodaj komentarz