OUTSIDE THE BOX - Angielski kreatywnie

Nauka angielskiego przyjemniejsza niż myślisz!

Skontaktuj się:
790-375-342

Fałszywi przyjaciele? O roli false friends w naszym życiu… językowym

Fałszywi przyjaciele? O roli false friends w naszym życiu… językowym

False friends…

Ciągle wokół słyszę:

Angielski jest łatwy. Angielski znają (albo przynajmniej kojarzą) wszyscy. Z angielskim łatwo się zaprzyjaźnić. Słówka to najłatwiejsza część. 

W jakimś sensie… trudno się nie zgodzić. Zwłaszcza że jest tak wiele słów jest przecież oczywistych. Wcale nie trzeba ich zapisywać, bo zawsze je jakoś skojarzymy. No, niby racja. Prawda. Fakt.

Jednak czasem zdarza się tzw. zonk. Słówko idealnie kojarzy nam się z czymś w innym języku (najczęściej natywnym). Słyszymy je lub używamy. A potem okazuje się, że chodziło o coś zupełnie innego.

Otóż – języki przecież powstawały na różnych terenach i znaczenia przypisywane do poszczególnych dźwięków zacierały się, zmieniały. Tak właśnie trafiasz na tzw. false friends.

Co kryje się pod tą, dość charakterną, nazwą? False friends nazywamy wyrazy, które mają podobne brzmienie lub pisownię w dwóch obcych językach, ale ich znaczenie jest kompletnie inne. False friends występuje w bardzo wielu parach językowych. Tutaj przyjrzymy się tym, które występują w parze językowej polski-angielski.

A jest ich całkiem niemało. Niektóre z nich są po prostu podobne, jak popularne ACTUALLY (rzeczywiście, faktycznie, właściwie; mylone z polskim “aktualnie” – currently, presently, now), inne wyglądają zupełnie identycznie, ale wymawiane zupełnie inaczej, jak np WAGON (wóz; mylony z polskim wagonem – carriage), czy PIES (liczba mnoga od słowa PIE – placek, ciasto, mylone z psem – dog). Inne nawet wymawia się identycznie, tutaj za przykład niech posłuży PASTA (makaron, polska pasta to paste).

Jak sobie radzić z false friends?

Nie istnieje chyba idealny sposób na naukę false friends. A na pewno nie ma lepszego niż zwyczajne przyzwyczajenie się do nich poprzez praktykę. Używać, używać, używać!

I sprawdzać. Choćby nie wiem, jak oczywiste wydawało się słowo. Choćby nie wiem, jak niewinnie wyglądało, kojarzyło się z innymi językami, nawet kilkoma jednocześnie, sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać. Weryfikować i zderzać.

To też dowód na to, że nie warto się tak bardzo przywiązywać do tłumaczeń na język polski. Przecież łatwo coś pomieszać… nawet nasz mózg bywa leniwy i zawodny. Ucząc się nowych słówek kontekstowo, a nie z listy ze znaczeniami, na pewno nie nadziejesz się na żadne z licznych false friends.

W kolejnym wpisie postaram się podać listę false friends i oznaczyć, które z nich spotykane (i oczywiście mylone!) są najczęściej przez moich kursantów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *