Nauka angielskiego osób w spektrum autyzmu

Nauka angielskiego osób w spektrum autyzmu, tak jak i wszystkich innych osób, ma swoje konkretne prawa oraz specyfikę.

Czy nauka angielskiego osób w spektrum autyzmu różni się od nauki osób neurotypowych?

Odpowiedź na pytanie, czy nauka osób ze spektrum autyzmu jest inna niż osób spoza spektrum, nie jest ani łatwa, ani jednoznaczna.

W skrócie można powiedzieć, jak zwykle: to zależy.

Przede wszystkim, trzeba zadać sobie pytanie, jakie trudności może napotkać nauczyciel bądź lektor uczący języka angielskiego (lud dowolnie innego) osoby w spektrum autyzmu. Oraz oczywiście nie wolno zapominać o trudnościach, z jakimi mogą mierzyć się osoby w ASD.

Osoby z ASD mogą, ale nie muszą mieć obniżoną sprawność intelektualną. W tym wpisie zajmę się opisem pracy z osobami na spektrum. Ale – co ważne! – bez wyraźnych oznak niedoborów w tym zakresie, a więc uczniów w normie intelektualnej.

Statystycznie najczęściej osoby z ASD mają zaburzenia przetwarzania słuchowego lub wszelkiego typu nadwrażliwości i niedowrażliwości słuchowe.

To może wprowadzać trudności podczas ćwiczeń ze słuchania oraz oczywiście podczas pracy w grupie.

Czy zatem jedynym wyjściem dla osoby w spektum są zajęcia indywidualne? Niekoniecznie. Wszystko zależy do preferencji. Każdy autysta jest inny i inaczej reaguje na bodźce.

Nie da się jednoznacznie stwierdzić, że jakiś konkretny typ zajęć nie nadaje się dla tej grupy społecznej. Na pewno warto podejść ze szczególną starannością do zadbania, by wszelkie nagrania i inne aktywności powiązane ze zmysłem słuchu nie były dla uczniów męczące. Nie chodzi tylko o głośność, ale także o tempo i tonacje prezentowanych dźwięków oraz długość nagrań czy przemówień.

Dlaczego to ważne?

Niedostosowanie może skutkować nie tylko zniechęceniem i utratą wiary w powodzenie nauki. Często może ono doprowadzić bezpośrednio do tzw. meltdownu, shoutdownu itd. Innymi słowy do czegoś w rodzaju (zazwyczaj chwilowego) załamania nerwowego. Podczas takich epizodów autysta zwykle nie jest w stanie kontrolować swoich reakcji. Może stać się coś nieprzewidzianego dla niego, jak i dla reszty: całkowite wyciszenie, wybuch gniewu, płacz, chęć ucieczki. Tak, wszystko z powodu źle dobranego nagrania.

Innym aspektem jest przetwarzanie wiadomości. Autyści, choć nie wszyscy i wcale nie musi być to regułą, miewają problemy z rozumieniem abstrakcyjnych zagadnień. Wolą mieć przejrzyście i zero-jedynkowo.

Na szczęście, zasady języka angielskiego są [dość] logiczne. Istnieje stereotyp, że wszystko się tam opiera na wyjątkach i nie ma sensu. Jednak, nawet wyjątki mają swoje uzasadnienie. Rzadko jest tak, że – jak w j. polskim – jest do zapamiętania i już. Jeśli nauczyciel tak twierdzi, to musi popracować nad warsztatem.

Dobrze jest zatem tak tłumaczyć,żeby uczeń nie musiał wkuwać kolejnych mglistych regułek, tylko wiedział, do czego to wszystko zmierza.

Czego nie robić? O czym na pewno nie zapominać? 

Osoby w spektrum autyzmu często mają też niską pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Ważna jest motywacja pozytywna. Kursant, który w siebie słabo wierzy, musi wiedzieć, że wierzy w niego nauczycielka.

Przyjęłam zasadę, że nie uczę osób, w których postępy nie wierzę i w których nie widzę potencjału, dlatego docenianie postępów jest nieodzowną częścią mojego sposobu pracy.

Powinno się wprowadzać różnorodność, ale bez nagłych, niezapowiedzianych zmian. Szok i niespodzianki nie są mile widziane.

Warto też przypominać sobie [i uczniowi] co jakiś czas, jaki jest cel nauki, do czego właściwie zmierzamy i po co mu te lekcje. Chociaż to jest akurat bardzo dobra strategia z każdym.

Bardzo pomocne, żeby nie powiedzieć: nieodzowne jest odnoszenie się do zainteresowań kursanta. ASD ma tzw. hiperfiksacje lub też „specjalne zainteresowania”, czyli osoby autystyczne mogą pasjonować się czymś nietypowym w szczególnie intensywny sposób. Ten temat pomaga im zwykle skupić uwagę, ale też poprawia nastrój i zdolności przetwarzania i zapamiętywania informacji.

 

Ważne: autyzm nie jest jedynym, co definiuje ucznia. Patrzmy na autystów zawsze pod względem całości ich osobowości i sytuacji życiowej, nie wsadzajmy jedynie do szufladki z diagnozą.

 

 

Dodaj komentarz