Słowniki polsko-angielskie i angielsko-polskie online

Słowniki polsko-angielskie są używane przez właściwie wszystkich uczących się języka. Nie ma chyba osoby, która na swojej ścieżce nauki z niego nie korzystała. Robią to przecież zarówno początkujacy, jak i zawodowi tłumacze.

Czasem, by coś sobie rozjaśnić albo przypomnieć. Innym razem, by się upewnić. Poszerzyć horyzonty. Wzbogacić wypowiedzi. Powodów jest wiele.

Ale i słowników online znajdziemy całą masę. Tym razem postanowiłam podzielić się z tobą informacją, jakie wirtualne słowniki polsko-angielskie polecam.

W tych czasach każdy powinien pozwolić sobie na mini słownik polsko-angielski. Słowniki polsko-angielskie nie muszą być już przecież opasłym tomiszczem. Wiele z nich jest zawsze dostępnych z telefonu (offline i online).

 

Nie wszystkie słowniki polsko-angielskie są tak samo dobre. I choć wiele pracuje na tym samym silniku/tej samej bazie danych, oprócz samego znajdowania tłumaczeń kluczowe są tu dodatkowe „funkcje” i cechy – jak na przykład:

  • strona wizualna,
  • możliwość odsłuchania wymowy oraz jakość nagrania (czy mamy do czynienia z realnym lektorem, który nagrał słowo, czy z sytezatorem, a jeśli z syntezatorem, to jakiego rodzaju),
  • zapis fonetyczny w IPA,
  • możliwość korzystania ze słownika w urządzeniach mobilnych (wygoda),
  • podane przykłady zdań (możliwość nauki z kontekstu),
  • podane synonimy.

Wbrew pozorom dwa największe słowniki internetowe (czyli LING i GOOGLE TRANSLATOR) wypadają w zestawieniu niestetu słabo. Każdego dnia 200 tyś osób korzysta z Google Translate. Grunt to dobra reklama. 🙂

 

Słowniki polsko-angielskie i angielsko-polskie online, które polecam można podzielić na kilka kategorii:

  1. Dostępne w formie aplikacji. W  sklepie Google Play najciekawsze aplikacje na Androida do nauki i tłumaczenia z polskiego na angielski można pobrać za darmo lub za niedużą opłatą. Poniżej 5 interesujących słowników w formie aplikacji na telefon.

    2. Słowniki techniczne i biznesowe.

3. Translatory:

Tłumacze elektroniczne pracują właściwie zawsze na systmie uczenia maszynowego, czyli rozwija się dzięki treściom wpisywanym (i poprawianym!) przez użytkowników.

Zaczniemy od głównego konkurenta Google, czyli Microsoft. Tak, Microsoft również stworzyło swój program tłumaczący. Bing Translator nie jest jeszcze tak popularny, ale również może tłumaczyć tekst (wpisany lub „zeskanowany”), a także głos.

 

 DeepL Translator  tłumacz internetowy, bazujący na tłumaczeniu maszynowym, oferujący użytkownikom usługi automatycznego wykrywania tekstu, tłumaczenia całych stron internetowych i plików. Jest on też nieustannie udoskonalany, dzięki opcji oceny poszczególnych tłumaczeń. Po podpłacie, można skorzystać z wersji rozszerzonej.

Babylon Online Translator  działa na rynku już 20 lat. Oprócz klasycznych narzędzi, ma również możliwość wyszukiwania synonimów i antonimów wpisywanych wyrażeń.

 

 

 

Jeśli jesteśmy przy translatorach, w jednym z kolejnych wpisów, zaprezentuję ranking translatorów mowy, czyli urządzeń przenośnych.

Dodaj komentarz