Tylko konwersacje, bez gramatyki

Tylko konwersacje, bez gramatyki

Bardzo wielu uczniów – potencjalnych i dopiero co zapisanych, pyta, czy mam w swojej ofercie tylko konwersacje, bez gramatyki.

Temat ten powraca też ciągle na forach i grupach dla lektorów.

Czy da się skutecznie przeprowadzić tylko konwersacje, bez gramatyki?  TAK.

Czy konwersacje mają sens dopiero od poziomu zaawansowanego? NIE.

Czy w mojej ofercie znajdziemy tylko konwersacje, bez gramatyki? Tak i nie. To zależy.

Już wyjaśniam. 🙂

Nie da się konwersować, nie używając gramatyki w ogóle. Zatem, dobrze przeprowadzone konwersacje nie powinny być tylko luźnym gadaniem o byle czym.

Rozmowy powinny skupiać się na konkretnym temacie. Oczywiście, że temat konwersacji może być wybrany spontanicznie. Wiele razy zdarzyło mi się porzucić ten zaplanowany, bo w trakcie rozgrzewkowego small talku wyszło coś bardzo ciekawego.

Tematy powinny być też zmienne, ale powiązane – tak, by maksymalnie często powtarzać słowa poznane przy okazji poprzednich konwersacji, a jednak przechodzić płynnie do innych kategorii.

Godzinne gadanie o tym, co było na obiad i co słychać w biurze to strata kasy. Po kilku takich lekcjach uczeń nie będzie miał już nic nowego do powiedzenia. Ani nie będzie w stanie nawet powiedzieć tego samego w nowy sposób. Efekt? Strata czasu, strata pieniędzy kursanta.

Dobry nauczyciel nie pozwala sobie na naciąganie kursantów na stratę. Choćby dlatego, że nie musi.

O czym należy pamiętać

Dobre konwersacje, bez gramatyki w rozumieniu rozwiązywania zasad czy tłumaczenia teorii to nie tylko luźne pogawędki. Często w trakcie zajęć konwersacji przydają się notatki i materiały.

Tutaj najlepiej sprawdzają się – przynajmniej u mnie – materiały autentyczne. Krótki filmik/tekst/zdjęcie/obrazek/rysunek/cytat lub ich zestaw czy też po prostu jakieś gadżety, wokół których budujemy osnowę dla konwersacji.

Co do notatek – dobrze jest, kiedy uczniowie sobie coś notują – np synonimy do najczęściej powtarzalnych fraz. Albo swoje typowe błędy (koniecznie wraz z wersją poprawną!). Może to dotyczyć również np form odmiany czasowników czy rzeczowników, a więc tej niesławnej gramatyki. 🙂

A jeśli o samą gramatykę chodzi – nierzadko zdarzało mi się, że nagle, w trakcie zajęć, uczeń pytał „a kiedy przerobimy np Present Perfect”. Zwykle odpowiedź brzmiała: nigdy, bo już go dawno poznałeś i przyswoiłeś.

Tak właśnie wyjaśniłabym fakt, że wyżej na pytanie o tylko konwersacje, bez gramatyki, odpowiedziałam „tak i nie”.

Po prostu zadaniem nauczyciela jest wplatanie do konwersacji coraz to nowszych konstrukcji w taki sposób, by kursant przyjął je naturalnie. Nie trzeba podawać nazw i definicji. Wystarczy przyswoić samo użycie. Wtedy naturalny postęp buduje się sam.

Można też oczywiście zrobić listę zagadnień, których chcielibyśmy nauczyć i kolejno je odhaczać. To bardzo pomocne. Po jakimś czasie pokazujemy listę uczniowi. Ten z kolei uświadamia sobie, jak wiele nowych umiejętności opanował.

Jednym z kluczowych zagadnień, których powinieneś nauczyć się na zajęciach konwersacyjnych jest zadawanie pytań. Jest to często pomijane przez kiepskich i średnich lektorów. Lekcje składają się z odpowiadania na pytania nauczyciela. Niby fajnie, ale jednak mało w tym przełożenia na życie. W życiu przecież będziesz musiał też czasem kogoś o coś zapytać. Zatem, oprócz odsłaniania przed lektorem swoich największych tajemnic i poglądów, ważne jest, żebyś zapytał też o jego własne.

 

Błędy – wskazywać czy nie?

 

Jeśli chodzisz na zajęcia konwersacyjne, a twój lektor/nauczyciel/trener umiejętności językowych nie wskazuje słabych stron i nie omawia błędów – to są kiepskie konwersacje. Równie dobrze po prostu znajdź sobie kogokolwiek do pogadania za darmo.

W trakcie zajęć konwersacyjnych KONIECZNIE musisz nie tylko zbudować dobre nawyki, ale przede wszystkim pozbyć się starych w razie potrzeby. Jak masz to zrobić, nie będąc ich w ogóle świadomym?

Od ciągłego powtarzania złych form czasowników nie nauczysz się nagle dobrych. Ktoś powiedziałby „oj, tam, nauczysz się, ze słuchu od nauczyciela”. Może tak. Za pięć lat. Twój mózg woli tę wersję, którą już uznał za poprawną, do której się przyzwyczaił. Przywyknięcie do nowej będzie o tyle trudne, że w wielu przypadkach, twoja świadomość totalnie ją zignoruje.

 

Kontrowersyjne tematy – tak czy nie?

 

Tutaj nie ma jasnej recepty. Z jednymi działa, u innych całkiem nie. Potrzeba dużo wyczucia. Czasem wynika z tego bardzo ciekawa rozmowa, która może poszerzyć horyzonty myślowe. Niekiedy czujemy się po prostu źle.

Jeśli masz jakieś tematu tabu, nie wahaj się odpowiedzieć, że nie chcesz o tym rozmawiać i prosisz o zmianę tematu. Nic w tym złego. Przeciwnie – to też będzie świetna umiejętność językowa, która może się bardzo przydać w trakcie realnego, życiowego kontaktu z angielskim.

Tylko konwersacje, bez gramatyki – na moich lekcjach

Jeśli poszukujesz zajęć konwersacyjnych z języka angielskiego i chciałbyś skorzystać z mojej oferty – możesz skorzystać z jednej z form kontaktu podanej w zakładce KONTAKT. 

Po analizie potrzeb, spróbujemy ustalić wspólnie plan działania.

 

 

 

Dodaj komentarz