gotowe lekcje

Brak komentarzy

  • Małgorzata Tchurz pisze:

    Jestem mama dziewczynki z Za. Ma duzy klopot z angielskim ze wzgledu na spore problemy z przetwarzaniem sluchowym. Dodatkowo ma adhd. Chce jej pomoc i zastanawiam sie nad lekcjsmi prywatnymi. Czy lepiej wybrac zajrcia grupoee czy indywidualne??? Corka ma 9 lat.

    • outsidethebox pisze:

      Ja bym jednak stawiała na lekcje indywidualne, gdyż grupa może dziecko przytłoczyć jeszcze bardziej i efekt będzie odwrotny do oczekiwanego.

  • Anetta Adamska pisze:

    A jak pracować z uczniem klasy 1 liceum, który został zdiagnozowany w wieku 17 lat? Ciężko jest porozumieć się z nim w języku polskim. Jest w klasie jedynym Aspiem, co znaczy, ze muszę dostosować formy pracy do jego wymagań, a jednocześnie pracować z pozostałymi. Dodam, ze interesuje się kowalstwem….

    • outsidethebox pisze:

      Wygląda na ciężki przypadek. Fakt, czasem Aspiki mogą sprawiać wrażenie trudnych w porozumieniu. Kowalstwa na lekcji w szkole raczej nie wykorzystasz. Hmm… Na pewno nie komentować jego dziwnych zachowań, o ile nie rozwalają kompletnie pracy całej grupy. Nie pozwalać mu przejmować kontroli nad sytuacją. Natomiast na pewno chwalić i zaznaczać, kiedy zrobi coś zgodnie z poleceniami, to go powinno zachęcić. Zaburzenia nie pojawiły się nagle, więc jakoś przebrnął przez wszystkie poprzednie lata bez zaświadczenia. Ogólnie skupiłabym się na zagadnieniach koniecznych do egzaminów końcowych, nawet jeśli do matury wciąż daleeeeeeko. Infografiki i obrazki natomiast można wykorzystywać z korzyścią dla całej klasy.

  • ELŻBIETA Wełnitz-Kędra pisze:

    Dzień dobry,

    Jestem mamą 14-letniego ASa. Chłopak jest w I lo, ale problemy z angielskim rozpoczęły się już w 7 klasie.Potem to już dramat. Z ucznia szóstkowego na 30% na egzaminie ośmioklasisty:( Nie potrafi czytać, nie zna podstaw. Jest utalentowany humanistycznie, ale dostaje jedynki za jedynkami z angielskiego… Lekcje indywidualne od klasy 5. Teraz zero efektu. Ani ja ani nauczyciele indywidualni nie wiemy co robić. Co zmienić? Niestety, mieszkamy w Poznaniu. Byłabym wdzięczna za każdą radę, pomoc.
    Pozdrawiam
    Elżbieta

    • outsidethebox pisze:

      Przede wszystkim zapytałabym dziecko. Ludzie z ZA często potrafią sami określić, co jest nie tak i jakich technik bardziej potrzebują, tylko rodzice/nauczyciele [w dobrej wierze!] zwalają wszystko na nieneurotypowość i nie widzą żadnej szansy poprawy. Na pewno nie pracowałabym na książkach, tylko na materiałach dopasowanych za każdym razem do jego zainteresowań. I powtórki, powtórki, powtórki na zasadzie „behawioralnej”. Tłumaczenie w typie „jak jest to, to musi być to”. Atypowi mają często przywiązanie do zasad i uczą się pamięciowo, „na blachę”. Może jest też jakiś wewnętrzny opór? Może kojarzy język z czymś „niebezpiecznym”? Czy ma relację opartą na zaufaniu z korepetytorem? Przychodzenie i robienie ciągle tych samych zadań, a potem wytykanie błędów nic tu nie da.

  • Elżbieta pisze:

    Jestem mamą 16-latka z zespołem Aspergera. Jest uzdolniony matematycznie. Chodzi do LO kl.1. Ma bardzo duże problemy z j. angielskim. Zdiagnozowany dopiero w wieku 13 lat, mimo wielu konsultacji od 3 r.ż. Ma problemy z zapamiętywaniem. Czyli nie każdy Aspi ma dobrą pamięć. Z matematyki na półrocze 6 a z angielskiego 1. Ma jeszcze problem z polskim, 3 na półrocze. Z reszty przedmiotów większość 5. Nie wiem jak mu pomóc. Od 5 klasy korepetycje z angielskiego. Szukam korepetytora który ma doświadczenie w nauce osób z Aspergerem i podjął by się nauki mojego syna. Jesteśmy z Wrocławia.

    • outsidethebox pisze:

      Oczywiście, nie każdy.
      Mój artykuł to tylko uproszczenie, oczywiście każda jednostka jest indywidualna i natężenie cech może się różnić.
      Trzymam kciuki za znalezienie kogoś odpowiedniego. Ja niestety nie pomogę, gdyż mieszkam w Warszawie.
      Gdyby problemy dalej występowały i nie udało się nikogo znaleźć, bardzo proszę o wiadomość mailową (komentarze czasem się nie wyświetlają, więc widzę je z opóźnieniem), postaram się popytać doświadczonych kolegów.

  • Urszula Rzeszutko pisze:

    Jestem mamą 8 latka z ZA i pojawił się problem, że syn nie rozumie i nie akceptuje faktu, że w języku angielskim inaczej się pisze niż czyta. Widzimy, że potrafi zapamiętać dużo ze słuchu ale opór ma całkowity gdy widzi, że coś jest napisane. Szukamy dobrej metodyki do nauki języka. Mamy ogromne wsparcie nauczycieli, którzy chcą pomóc i wspierać ale też w tym momencie szukają rozwiązań.

  • Beata Rusinowska pisze:

    Dziękuję za mini lekcję!

  • Agata Zboralska pisze:

    Witam, nie mogę odtworzyć filmu 🙁 czy jest on dostępny gdzieś w internecie?
    pozdrawiam

  • Ala pisze:

    Ciekawa jestem tej lekcji

  • Anna Kubieniec pisze:

    Super lekcja, wykorzystam we wrześniu 😁

  • Joanna pisze:

    Fajna mini lekcja, dziękuję.Z pewnością ją wykorzystam.

  • Joanna pisze:

    Klucz odpowiedzi z pewnością będzie mile widziany 😉

  • Dagmara Rakowska pisze:

    Świetny wpis, bardzo dziekuję. Za moment mam własnie rozpocząć zajęcia online z dorosłym „false beginner”. Może podpowiesz kilka pomysłów na pierwsze spotkania, szczególnie zależy mi na informacji, gdzie szukać materiałów, które sprawdzą się na takie pierwsze zajęcia. U Ciebie widzę alfabet, z którego pewnie skorzystam. Co jeszcze polecasz?

  • Paulina pisze:

    Ciekawy temat! chętnie wykorzystam 🙂

  • Magdalena Filipkowska pisze:

    Bardzo dobrze przygotowana lekcja

  • Beata pisze:

    Bardzo ciekawe 🙂

  • Ania pisze:

    Great stuff

  • Andrew pisze:

    Fajne zestawienie,

  • Natalia Szwarc pisze:

    Super!

  • Natalia Szwarc pisze:

    Super!czekam na odpowiedzi;)

  • Natalia pisze:

    Super lekcja! Czy mogłabym otrzymać odpowiedzi? 🙂

  • Dajana pisze:

    Dzisiejszy youtube to wysyp pseudospecjalistów w praktycznie każdej dziedzinie, wiec co tu się dziwić 🙂 Najgorzej, że gros z nas wierzy w każde ich słowo i rozsiewa te wątpliwe informacje po świecie.

  • Anita pisze:

    Co za świetna lekcja! Uwielbiam fakty i mity, to taka angażująca wszystkich aktywność, a żeby było jeszcze bardziej współcześnie to połączenie z memami to geniusz 😀 Czekam na odpowiedzi, bo sama jestem ich ciekawa 😉

  • Katarzyna pisze:

    Świetny temat, ta wiedza przyda się każdemu!

  • Dominika pisze:

    Świetna i ciekawa lekcja!

  • Katarzyna pisze:

    Thank you, great lesson

  • Kasiek pisze:

    Great one!

  • Gloria pisze:

    W tabelce 'struktury do wyrazania przyszlosci’ jest blad. Future Perfect tworzymy z 'past participle’, a nie z trzecia forma czasownika. Przyklad 'I will have sleep by morning’ jest niepoprawny gramatycznie. Poprawnie byloby powiedziec: 'I will have slept 4 hours by 5am in the morning’ (Do 5 rano bede spal 4 godziny), czyli podobnie jak w Future Perfect Continuous. Roznica pomiedzy tymi dwoma czasami jest taka, ze uzywajac Continuous chcemy podkreslic dlugosc wykonywanej czynnosci.

    • outsidethebox pisze:

      W tabelce jest „i will have slept”, a nie „sleep”. 🙂 Zwyczajowo dodaje się „by XXX” (jako do tego czasu”), ale to może być już zawarte wcześniej.
      Poza tym: „trzecia forma czasownika” to potoczna nazwa „past participle”. Korzystałam z takiego nazewnictwa, bo to jest dużo prostsze do zrozumienia dla przykładowego ucznia na poziomie początkującym, którego NIE SĄ POTRZEBNE nazwy, których nigdy w życiu realnie nie użyje. Wprowadzają tylko chaos.
      Co do różnic, to jednak niezupełnie.
      I will have done the job by Monday – zrobię [skończę] vs I will have been doing – będę robił [zasadniczo niedokonany].

  • Jarek pisze:

    Nie spodziewałem się, że to jest tak skomplikowane.

  • Olga Aleksandrowska pisze:

    Na pewno wykorzystam tę lekcję, uwielbiam takie tematy! Gratuluję i czekam na kartę odpowiedzi.

  • Izabela Niziorska pisze:

    Proszę o przydatne wyrażenia bardzo mi pomogą .Dziekuje

  • Cieszę się, że ktoś podziela moje zdanie. Zawsze powtarzałem moim uczniom, żeby traktowali aplikacje oraz kursy do nauki samodzielnej jako dodatek, coś dla powtórek, ale nigdy jako podstawę nauki języka obcego.

  • Bardzo praktyczne wskazówki. Ubolewam tylko nad tym, że w szkołach państwowych większość znanych mi nauczycieli zupełnie nie uwzględnia chorób czy zaburzeń uczniów podczas swoich lekcji. Wszystkich traktują tak samo, serwują im te same treści, te same metody nauczania, to samo tempo nauki.

    PS sprawdź podlinkowanie słów „A ja” w akapicie „A ja uczę się, jak pomagać…” 😉

  • JcN pisze:

    Nom, z tym jackiem to nie do końca prawdę napisaliście, Jack oznacza Jacek, Jacob to Jakub (Cuba – Kuba), Jaś – Hansel,joachim to joachim, A TO CO NAPISALIŚCIE TU TO NIE IMIĘ!

  • Iza A pisze:

    Dziękuję za super materiały i to tak regularnie! 🙂

  • Katarzyna pisze:

    Czy jest szansa na podesłanie odpowiedzi? 🙂

  • Wszystko super, ale nie zgodzę się z tym, że języka biznesowego, czy jakiegokolwiek innego języka specjalistycznego, można uczyć się/nauczać od samego początku. Szkolenie tak rozbudowanego i zaawansowanego obszaru języka, jakim jest bez wątpienia język biznesowy, na słabych fundamentach nie może skończyć się dobrze. Poza tym, co uczniowi z wiedzy z zakresu języka biznesowego, skoro nie będzie potrafił jej aktywnie wykorzystać?

    • outsidethebox pisze:

      Oczywiście, że będzie umiał wykorzystać. Mówimy o realnym nauczeniu się, a nie „pruskim systemie robienia miliona notatek”. Spokojnie może nauczyć się zwrotów i sytuacji biznesowych zamiast np. nazw zwierzątek czy opowiadania, co jadł na śniadanie i że był zęby. Możemy np. uczyć podstawowych form gramatycznych na zdaniach dotyczących zakresu obowiązków kursanta zamiast na podstawie mycia zębów. Godziny możemy powtarzać za pomocą umawiania spotkania a nie głupiutkuch worksheetów z internetu. 🙂

  • Nie zapominajmy o NUTS = TESTICLES ;D

  • Klaudia pisze:

    Swietna lekcja